 |
|
 |
Życie w Chrystusie
|
09 sierpnia 2009 |
|
Moda rzadko zależy od nas. Dzisiejszy świat chcąc, nie chcąc podąża za modą i w większości przypadków jest to raczej nierozumne dążenie do zmian niż uzasadnione działanie. Poniekąd ma to też wpływ na chrześcijan, naśladowców Jezusa, bo często mimowolnie, a czasem z własnej chęci modzie ulegamy. I tak, zdarza się, że w szkole wybieramy modny kierunek studiów, bo całe otoczenie twierdzi, że będzie z tego kiedyś dobry pieniądz, ubieramy się tak, jak pokazują nam w czasopismach lub w telewizji, otaczamy się przedmiotami, które powinny znaleźć się w każdym domu. Czasami nawet łapiemy się na tym, że moda dotyka również naszego wnętrza – sposobu myślenia, oceniania moralnie dwuznacznych sytuacji i podejmowania decyzji życiowych. Tak to już jest, że to co modne jest bardziej cenione przez świat, jest bardziej nowoczesne i postępowe. Z drugiej zaś strony jest to, co niemodne. Pobożność jest z tej drugiej strony. |
|
» Więcej
|
|
|
23 marca 2009 |
|
Kiedy śmierć zapuka do drzwi, to oprócz tragedii niesie ze sobą zwątpienie. Inaczej było w Betanii: tam nadzieja była żywa, nie umarła. Na sześć dni przed śmiercią Chrystusa, dom Marii, Marty i Łazarza został wypełniony miłą wonnością. Opisuje to ewangelista Jan w 12 rozdziale, wersetach 1-7:
„A na sześć dni przed Paschą poszedł Jezus do Betanii, gdzie był Łazarz, który umarł, a którego Jezus wzbudził z martwych. Tam więc przygotowali mu wieczerzę, a Marta posługiwała, Łazarz zaś był jednym z tych, którzy z nim siedzieli przy stole; A Maria wzięła funt czystej, bardzo drogiej maści nardowej, namaściła nogi Jezusa i otarła je swoimi włosami, a dom napełnił się wonią maści. A Judasz Iskariot, jeden z uczniów jego, syn Szymona, który miał go wydać, rzekł: Czemu nie sprzedano tej wonnej maści za trzysta denarów i nie rozdano ubogim? A to rzekł nie dlatego, iż się troszczył o ubogich, lecz ponieważ był złodziejem, i mając sakiewkę, sprzeniewierzał to, co wkładano. Tedy rzekł Jezus: Zostaw ją; chowała to na dzień mojego pogrzebu.” (Jan. 12:1-7)
Maria wylewając pachnący olejek złagodziła napięcie Pana Jezusa przed trudnym dla niego czasem. Czasem zdrady, osamotnienia, oskarżenia, zaparcia się i wreszcie śmierci. Dziś Wielkanoc jest największym świętem chrześcijan. |
|
» Więcej
|
|
|
19 stycznia 2009 |
|
Tytuł naszego rozważania stanowią słowa wypowiedziane przez uczniów Pana Jezusa. Słowa te i prośba „przymnóż nam wiary” są równie, jeśli nie bardziej, aktualne w naszych czasach. W czasach ciągłego pośpiechu, braku cierpliwości, braku Bożego Pokoju, których doświadcza nasza cywilizacja „potęgi rozumu”. Wiara jest dobrem, którego może nam brakować, powinniśmy więc o nią zabiegać i starać się ją rozwijać i umacniać. |
|
» Więcej
|
|
|
05 stycznia 2007 |
|
„A to [czyńcie], wiedząc czas, iż już [przyszła] godzina,
abyśmy się ze snu ocucili; albowiem teraz bliższe nas jest zbawienie,
aniżeli kiedyśmy uwierzyli. Noc przeminęła, a dzień się przybliżył;
odrzućmyż tedy uczynki ciemności, a obleczmy się w zbroję światłości.
Chodźmy uczciwie jako we dnie, nie w biesiadach i w pijaństwach, nie we
wszeteczeństwach i rozpustach, nie w poswarkach ani w zazdrości; Ale
obleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa, a nie czyńcie starania o ciele
ku wykonywaniu pożądliwości.” (Rzym 13:11-14)
Na przełomie roku juliańsko-gregoriańskiego więcej niż zwykle
myślimy o czasie, o sposobie jego liczenia, o przemijaniu. Spoglądamy
wstecz, dokonujemy rozliczeń i podsumowań. Na orbicie Ziemi wokół
Słońca nie ma znaczników, które pozwalałyby dzielić krąg czasu na
mniejsze odcinki. Gdybyśmy takich znaczników chcieli koniecznie
poszukać, to pewnie byłyby one bardziej związane z wiosennym lub
jesiennym przesileniem, niż z datą 31. grudnia. W pewnym sensie można
jednak powiedzieć, że najdłuższa noc na północnej półkuli, przypadająca
z 21. na 22. grudnia, również jest wyznacznikiem podziału czasu. |
|
» Więcej
|
|
|
|
 |
|
 |