 |
|
 |
Życie w Chrystusie
|
08 stycznia 2012 |
|
Koniec grudnia i pierwsze dni Nowego Roku to czas dość niezwykły. Dziwne
rzeczy dzieją się wówczas na niebie i tu na ziemi pomiędzy nami. Gdzieś
koło tego czasu, gdy prawie cały świat coś świętuje, następuje
przesilenie zimowe - moment od którego zaczyna na nowo przybywać dnia po
kilku miesiącach jesienno-zimowych gdy go ciągle ubywało. To zjawisko
zauważone zostało przez ludzi bardzo dawno i nikogo w zasadzie to nie
dziwi. Tak jest i już. Mało tego. Wiele ludów pogańskich w tych dniach
właśnie świętowało (podobnie jak chrześcijanie dzisiaj) ciesząc się ze
zwycięstwa bogów światłości nad ciemnością. Dzisiaj mało kto jednak mówi
o tym zjawisku pod koniec grudnia, bo umysły ludzi zaprzątnięte są
szaleństwem zakupowym, troską o sfinansowanie odpowiednio wystawnej
rodzinnej uroczystości, prezentami, przystrojeniem domu. Więcej jest
spięć między ludźmi w centrach handlowych, korków na ulicach i stresu,
że braknie pieniędzy niż prawdziwego świętowania. Czasem mam wrażenie,
że tzw. magia świąt istnieje już tylko na amerykańskich filmach
świątecznych, a nie w polskiej rzeczywistości i polskich domach. Dlatego
właśnie, mając to wszystko na świeżo przecież, poszukajmy wspólnie tego
jak być powinno. Bo jak już świętować, to dobrze by było wiedzieć co i
jak to robić. No i może najważniejsze - odpowiedzieć sobie na pytanie
dlaczego? |
|
» Więcej
|
|
|
23 grudnia 2010 |
|
Dzisiejsze nasze duchowe rozważania poświęcimy jednemu z najpoważniejszych i zarazem najstarszych grzechów. Stał się on m.in. powodem sytuacji w jakiej znajduje się człowiek od kilku tysięcy lat. Tym grzechem jest bałwochwalstwo. Jeśli chcielibyśmy podać precyzyjną (wyczerpującą) definicję bałwochwalstwa to okazuje się, że nie jest to zadanie wcale takie łatwe. Dlaczego? |
|
» Więcej
|
|
|
10 października 2010 |
|
Przedmiotem naszych rozważań będzie piękna historia zanotowana w dwóch Ewangeliach – Łukasza 21: 1-3 oraz Marka 12:41-44. W związku z tym, że oba zapisy nie różnią się w treści, przywołajmy ją w zapisie ewangelisty Marka:
„A usiadłszy naprzeciwko skarbnicy, przypatrywał się, jak lud wrzucał pieniądze do skarbnicy i jak wielu bogaczy dużo wrzucało. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwie drobne monety, to jest tyle, co jeden grosz. I przywoławszy uczniów swoich, rzekł im: Zaprawdę powiadam wam, ta uboga wdowa wrzuciła więcej do skarbnicy niż wszyscy, którzy wrzucali. Bo wszyscy wrzucali z tego, co im zbywało, ale ta ze swego ubóstwa wrzuciła wszystko, co miała, całe swoje utrzymanie.”
Historia wdowy i jej zrozumienie ma ogromną moc nauczającą. Dzięki niej każdy, kto mianuje się prawdziwym chrześcijaninem, może ocenić swe własne poświęcenie i zaangażowanie w pracę dla Pana.
|
|
» Więcej
|
|
|
09 sierpnia 2009 |
|
Moda rzadko zależy od nas. Dzisiejszy świat chcąc, nie chcąc podąża za modą i w większości przypadków jest to raczej nierozumne dążenie do zmian niż uzasadnione działanie. Poniekąd ma to też wpływ na chrześcijan, naśladowców Jezusa, bo często mimowolnie, a czasem z własnej chęci modzie ulegamy. I tak, zdarza się, że w szkole wybieramy modny kierunek studiów, bo całe otoczenie twierdzi, że będzie z tego kiedyś dobry pieniądz, ubieramy się tak, jak pokazują nam w czasopismach lub w telewizji, otaczamy się przedmiotami, które powinny znaleźć się w każdym domu. Czasami nawet łapiemy się na tym, że moda dotyka również naszego wnętrza – sposobu myślenia, oceniania moralnie dwuznacznych sytuacji i podejmowania decyzji życiowych. Tak to już jest, że to co modne jest bardziej cenione przez świat, jest bardziej nowoczesne i postępowe. Z drugiej zaś strony jest to, co niemodne. Pobożność jest z tej drugiej strony. |
|
» Więcej
|
|
|
23 marca 2009 |
|
Kiedy śmierć zapuka do drzwi, to oprócz tragedii niesie ze sobą zwątpienie. Inaczej było w Betanii: tam nadzieja była żywa, nie umarła. Na sześć dni przed śmiercią Chrystusa, dom Marii, Marty i Łazarza został wypełniony miłą wonnością. Opisuje to ewangelista Jan w 12 rozdziale, wersetach 1-7:
„A na sześć dni przed Paschą poszedł Jezus do Betanii, gdzie był Łazarz, który umarł, a którego Jezus wzbudził z martwych. Tam więc przygotowali mu wieczerzę, a Marta posługiwała, Łazarz zaś był jednym z tych, którzy z nim siedzieli przy stole; A Maria wzięła funt czystej, bardzo drogiej maści nardowej, namaściła nogi Jezusa i otarła je swoimi włosami, a dom napełnił się wonią maści. A Judasz Iskariot, jeden z uczniów jego, syn Szymona, który miał go wydać, rzekł: Czemu nie sprzedano tej wonnej maści za trzysta denarów i nie rozdano ubogim? A to rzekł nie dlatego, iż się troszczył o ubogich, lecz ponieważ był złodziejem, i mając sakiewkę, sprzeniewierzał to, co wkładano. Tedy rzekł Jezus: Zostaw ją; chowała to na dzień mojego pogrzebu.” (Jan. 12:1-7)
Maria wylewając pachnący olejek złagodziła napięcie Pana Jezusa przed trudnym dla niego czasem. Czasem zdrady, osamotnienia, oskarżenia, zaparcia się i wreszcie śmierci. Dziś Wielkanoc jest największym świętem chrześcijan. |
|
» Więcej
|
|
| |
|
 |
|
 |