|
11 listopada 2010 |
|
Kwestia doboru słów, ich ważności, znaczenia w ustach wypowiadającego je i ich autentyczności, to trzeci wątek, który porusza Jezus w swym Kazaniu. Chociaż od chwili, kiedy te słowa padły minęło około 2000 lat, to problem przez cały ten długi okres po dziś dzień był nadal aktualny. Dzisiejsza popkultura, które wykreowała „Dr. House’a”, włożyła w jego usta pogląd, że „wszyscy ludzie kłamią”. Nie wiem na ile to fikcja scenarzystów, a na ile wniosek psychologów, ale patrząc na dzisiejszy świat, trudno się z tym nie zgodzić. Każdy ma prawdę, którą chce ukryć, coś czego się wstydzi lub może celowo zataja prawdę, aby mieć jakieś korzyści (głównie materialne). Prawdomówność w dzisiejszych czasach to cnota. |
|
» Więcej
|
|
|
31 października 2010 |
|
Kolejny rozważany przez nas fragment wypowiedzi Kazania na Górze również tyczy się interpretacji jednego z przykazań ‘podstawowych’. Podobnie jak za pierwszym razem Pan Jezus rozszerza znaczenie dobrze znanego zapisu prawa, tym samym w rzeczywistości podnosi poprzeczkę w staraniu się o zbawienie, rozszerzając zakres jego działania. |
|
» Więcej
|
|
|
26 października 2010 |
|
W omawianym dziś przez nas fragmencie, Pan Jezus zajmuje bezpośrednie stanowisko co do przepisu prawa fundamentalnego Zakonu, a mianowicie do Dekalogu. Mówi On tak: „Słyszeliście, iż powiedziano przodkom: Nie będziesz zabijał, a kto by zabił, pójdzie pod sąd. A Ja wam powiadam, że każdy, kto się gniewa na brata swego, pójdzie pod sąd, a kto by rzekł bratu swemu: Racha, stanie przed Radą Najwyższą, a kto by rzekł: Głupcze, pójdzie w ogień piekielny” (Mat. 5:21-22). Tym samym możemy zobaczyć, że Dekalog w swej wymowie nas nie dotyczy, gdyż Pan Jezus rozszerzył zakres obejmowany przez ten przepis. Wnioskować możemy, że złamiemy to przykazanie nie tylko wtedy kiedy zabijemy kogoś fizycznie, ale i mentalnie – nawet jeśli kogoś przezwiemy! |
|
» Więcej
|
|
|
04 maja 2010 |
|
Istnieje pewne błędne przekonanie, że skoro Pan Jezus przyszedł na świat i tym samym spowodował powstanie Nowego Testamentu, to Stary Testament chrześcijanie mogą sobie przysłowiowo „odpuścić” i uznać go za mniej ważny, bądź też kompletnie nie ważny. Jestem zwolennikiem nazywania rzeczy po imieniu, więc i w tym miejscu skorzystam z tej dewizy i określę takie myślenie jednym słowem: herezja. Prawdą jest, że dla chrześcijan Nowy Testament jest bliższy niż Stary. Są ku temu racjonalne przesłanki, jednakże żadna z nich nie prowadzi do tego, aby kategorycznie odciąć się do zapisów Zakonu i Proroków. ‘Zakon i Prorocy’ – to stwierdzenie, bardzo często występuje na kartach Nowego Testamentu. Odwołuje się ono do prawa (nadanego przez Mojżesza) oraz do pism proroczych, które zawierają w bezpośrednim stopniu Słowa Najwyższego. Według konkordancji Strong’a słowo zakon oznaczone numerem #3551 (gr. nomos) tłumaczone jest jako grecki odpowiednik słowa ‘TORaH’. Powstaje zatem pytanie, czy chrześcijanie Torę powinni uważać tylko za interesującą książkę, czy za natchnione Słowo Boże? Pan Jezus w „Kazaniu na Górze” zajmuje stanowisko w kwestii tego sposobu myślenia. |
|
» Więcej
|
|
|
24 lutego 2010 |
|
Począwszy od wersetu 11. Jezus kieruje swoje słowa bezpośrednio do tych, którzy Go słuchają na Górze. Po ośmiu błogosławieństwach, Jezus przechodzi do konkretów, które mają odnosić się do życia Jego naśladowców. Bardzo często używa języka przypowieści, porównując różne zachowania ludzkie do dobrze znanych rzeczy codziennego użytku, norm czy zwyczajów. Rozważany przez nas obecnie fragment Mat. 5:13-16, odnosi się z całą pewnością do codziennego życia, ale nie w sposób bezpośredni a właśnie symboliczny. |
|
» Więcej
|
|
|
|
<<Pierwsza <Poprzednia 1 2 Następna> Ostatnia>>
|
| Wyniki 1 - 9 z 15 |