Strona zbawienie.pl Dla tej przyczyny Jezus przyszedł na świat Dla tej przyczyny Jezus przyszedł na świat Dla tej przyczyny Jezus przyszedł na świat Dla tej przyczyny Jezus przyszedł na świat Dla tej przyczyny Jezus przyszedł na świat
Bóg chce aby wszyscy ludzie byli zbawieni
arrowStrona główna arrow Artykuły arrow Dusza, duch i tzw. życie pozagrobowe według Biblii cz. 4
szukaj...
Menu serwisu
Strona główna
Glosariusz
Przydatne strony
Księga gości
Kontakt
Ankiety
Szukaj
Tematyka
Artykuły
Publikacje
Pytania i odpowiedzi
Studium
Redakcja poleca
Poezja
Świadectwa
Najwięcej czytane
Dusza, duch i tzw. życie pozagrobowe według Biblii cz. 4 Drukuj E-mail
13 lipca 2010

Z nauką o duszy nieśmiertelnej łączy się ściśle również niebiblijna nauka o tzw. życiu pozagrobowym - o wędrówce dusz, ich pobycie w piekle, czyśćcu czy niebie (p. "Katechizm kościoła katolickiego", s. 254-259). Tymczasem nawet niektórzy katoliccy egzegeci biblijni stwierdzają jakby z żalem, że Biblia nie mówi nic o życiu pozagrobowym, tak więc system wymienionych miejsc jest znowu rezultatem pomieszania nadziei chrześcijan z pogańską wyobraźnią starożytnych Greków: "w państwie Hadesa [boga świata zmarłych]  znajdował się Tartar - miejsce kary, i Pola Elizejskie (Elizjum) - siedziba dusz szczęśliwych" ("Wielka encyklopedia powszechna" PWN, t. IV, 1964, s. 521; p. też "Słownik kultury antycznej". Grecja, Rzym, red. L. Winniczuk, 1986, wyd. 4., s. 175). Mimo swojego oczywistego niebiblijnego, nieewangelijnego pochodzenia naukę o tzw. życiu pozagrobowym uważa się za chrześcijańską i dla jej utrzymania byłoby się gotowym nawet wyrzec prawd Biblii (H. Coward, "Życie po śmierci w wielkich religiach", 2003, s. 47,  49).  

 Antony Flew w swojej książce "The Logic of Mortality" (Blackwell, Oxford 1987) zgromadził najpełniejszy katalog argumentów przeciwko wszelkim formom wiary w życie po śmierci (H. Coward, dz. cyt., s. 50).

Pomyślmy, Drodzy Czytelnicy: Przecież gdyby istniało życie pozagrobowe, Biblia, tak szczegółowo traktująca o człowieku, nie omieszkałaby o tak ważnej sprawie pouczyć. Biblia jest przecież jedną wielką księga życia i od swoich pierwszych aż do ostatnich stron nie mówi o niczym innym jak tylko o życiu, i to o życiu wiecznym dla człowieka, a więc o tym, co jest dla człowieka najważniejsze. Biblia po to właśnie powstała, aby w dramatycznej sytuacji, w jakiej się człowiek znalazł, wskazać mu drogę do tego celu, do odzyskania życia wiecznego. Koncepcja życia pozagrobowego kłóciłaby się więc i to zasadniczo z Boskim Planem Wieków. Tymczasem Biblia, która jedynie obowiązuje chrześcijan, wyraźnie uczy, że człowiek po śmierci pozostaje w grobie i czeka tam na zmartwychwstanie, tak jak Łazarz czekał, aż Jezus stanie nad jego grobem, wzbudzi go i wezwie do ponownego życia. Wielki prorok Pański Izajasz, nazywany ewangelistą wśród proroków, ponieważ głównym przesłaniem jego poetyckiej księgi jest radosna nowina o odnowieniu świata dzięki zasługom Jezusa Chrystusa, tak prorokował o wielkich dniach zmartwychwstania: „Lud, który chodzi w ciemności, ujrzy światło wielkie, nad mieszkańcami krainy mroków zabłyśnie światłość” (Izajasz 9:1 NP).

Gdzie przebywał Łazarz w czasie śmierci?

Manifestacją mocy przyszłego Królestwa było wskrzeszenie przez Jezusa zmarłych, np. Łazarza. Łazarz był przyjacielem Jezusa, więc po śmierci mógł iść - powiedzielibyśmy - tylko do nieba. To po cóż Jezus, wskrzeszając go, sprowadzałby go znowu na ten padół łez i płaczu? A tymczasem nawet jego siostra Marta wiedziała, że jej brat Łazarz jest w grobie i na zapewnienie Jezusa, "zmartwychwstanie brat twój", odpowiedziała; "Wiem, że zmartwychwstanie przy zmartwychwstaniu w dniu ostatecznym" (Jan 11:23-24 NP). W tej opowieści Jezus nazwał śmierć snem: "Łazarz, nasz przyjaciel, zasnął, ale idę zbudzić go ze snu" (Jan 11:11 NP).

Jezus, wskrzeszając z martwych, przywracając ich do życia, uzdrawiając chorych, manifestował, ilustrował w ten sposób moc przyszłego Królestwa, w którym "chromy będzie skakał jak jeleń i radośnie odezwie się język niemych" (Izajasz 35:6 NP). I "ziemia będzie napełniona znajomością Pańską tak, jako morze wodami napełnione jest" (Izajasz 9:11 BGd). Wzruszająca historia o śmierci i wskrzeszeniu Łazarza jest wielce pouczająca dla wszystkich, którzy interesują się tą sprawą i chcą posiąść biblijną prawdę - z historii tej można  wyczytać bardzo wiele. 

Szeol

Tymczasem zmarli po śmierci przebywają w szeolu - szeol to starohebrajskie określenie  krainy niebytu, "krainy umarłych", "krainy cienia", "krainy milczenia", "otchłań", jak określają ją przekłady biblijne; szeol to po prostu 'grób', a nie miejsce wiecznych mąk, określane w niektórych przekładach tradycyjnie, a niedokładnie wyrazem piekło, w którym jakoby męczone są w ogniu piekielnym po wsze czasy dusze zmarłych grzeszników. W takim "piekle" przebywał Łazarz, do takiego "piekła" czyli grobu zstąpił po swojej śmierci Jezus i trzeciego dnia zmartwychwstał (p. "Katechizm kościoła katolickiego", s. 162-169). I w ten sposób zapewnił wyzwolenie "duchom", będącym w więzieniu  (tzn. ludziom w więzieniu śmierci; 1 Piotr 3,18-20; por. ks. bp K. Romaniuk, ks. O. A. Jankowski, "Komentarz praktyczny do Nowego Testamentu", t. II, 1999, s. 523-524), ponieważ "stał się pierwiastkiem tych, którzy zasnęli".

Porównajmy w kilku przekładach werset z 1 Moj. 37:35, w którym czytamy o reakcji patriarchy Jakuba na wieść o śmierci jego syna Józefa:

            1563 BBrzes:Wstąpię do grobu z płaczem za synem mem”;

            1599 BWujka: Zstąpię do syna mego płacząc do piekła”;

            1632 BGd: Zaprawdę zstąpię za synem moim do grobu”;

            1980 BT (wyd. 3.): Już w smutku zejdę za synem moim do Szeolu”;

            1970 NP: „W żałobie zejdę do syna mego do grobu”;

            1999 BPozn: W boleści odejdę za synem moim do Szeolu”.

Nawiązując do przekładu Wujkowego trudno byłoby zaiste przyjąć, by patriarcha Jakub uważał, że jego syn Józef przebywa wśród wiecznych skazańców i by on sam szukał tam dla siebie miejsca (por. Z. Łyko, "Nauki Pisma Świętego", s. 671).

Przykład z księgi Hioba 17:13.16:

            1563 BBrzeska: Jeśliże będę oczekawał, tedyć grób jest domem moim, a w ciemnościach uścielę łoże moje; Aleć ony pójdą ze mną do grobu, a zostaną ze mną społu w prochu”;

            1599 BWujka: Jeśli czekać będę, piekło jest domem moim: i w ciemnościach usłałem łóżko moje; Do najgłębszego piekła zstąpią wszystkie rzeczy moje: cóż mniemasz, że wżdy tam będę miał odpoczynienie?”

            1632 BGd: „Jeźlibym czego oczekiwał, grób będzie domem moim, a w ciemnościach uścielę łoże moje; W głębię grobu zstąpię, ponieważ w prochu spólny odpoczynek wszystkich”; 

            1980 BT (wyd. 3.): „Mam ufać? Szeol mym domem, w ciemności rozścielę swe łoże; Czy zejdzie do królestwa Szeolu? Czy razem do ziemi pójdziemy?”

            1975 NP: „Czego mam oczekiwać? Kraina umarłych moim domem. W ciemności uścielę sobie łoże; Czy wraz ze mną zstąpią do krainy umarłych, gdy razem położymy się w prochu?”

            1999 BPozn: „Gdy nazywam Szeol mym mieszkaniem, w ciemności ułożę swe mieszkanie; Czyż zstąpią razem ze mną do Szeolu i razem w proch się obrócimy?”

Podobnie trudno byłoby przyjąć, by Hiob, "mąż ... nienaganny i prawy, bogobojny i stroniący od złego"(Hiob 1,1 NP) wybierał się do piekła - miejsca wiecznych mąk. Przytoczone przykłady unaoczniają postęp w rozumieniu teologii biblijnej, choć pierwsze dowody właściwego jej rozumienia znajdujemy już z polskich przekładów w protestanckiej  Biblii Brzeskiej z 1563 r. - w cytowanych wersetach z Ps. 6:6; 88:12 znajdujemy w niej grób, wPs. 115:17 milczenie. Konkordancja do Biblii Gdańskiej notuje piekło z 31 wersetów, do Biblii Tysiąclecia (do wydania z 1990 r. ) - już tylko z 11.    

"Mieszkańcy krainy zmarłych nigdy nie są określani w Biblii jako >dusze< (nefaszot), ani jako duchy (ruhot), ale zawsze jako refaim 'cienie (Ps. 88:11; Przyp. Sal. 2:18; 9:18; Hiob 26:5) lub metim 'zmarli' (Ps. 88:11)" (M. Filipiak, "Biblia o człowieku", s. 39; też E. Dąbrowski, "Podręczna encyklopedia biblijna", t. I, 1959, s.  290).

 Oto niektóre z przekazów biblijnych, z których to wynika:

„Bo po śmierci nie pamięta się o Tobie, A w krainie umarłych któż cię wysławiać będzie?” (Ps. 6:6 NP; por. też Ps. 88:12-13). Nie pokładajcie ufności w książętach, Ani w człowieku, który nie może pomóc! Gdy opuszcza go duch, wraca do prochu swego; W tymże dniu giną wszystkie zamysły jego.” (Ps. 146:3-4 NP). Umarli nie będą chwalili Pana, Ani ci, którzy zstępują do krainy milczenia” (Ps. 115:17);... w krainie umarłych, do której idziesz, nie ma ani działania, ani zamysłów, ani poznania, ani mądrości (Kaz. Sal. 9:10 NP).

Tak więc Biblia wyraźnie używa wyrazu szeol w znaczeniu krainy niebytu, w którym zmarli pozbawieni są jakiegokolwiek przejawu życia i działania - wszyscy znajdujący się tam zmarli  po prostu śpią w prochu ziemi, inaczej - w grobie i oczekują na wielki dzień zmartwychwstania (p. Ch. T. Russel, "Wykłady Pisma Świętego", t. I, 1994, s. 288n., t. VI, 1904, s. 861-905) .

Takie samo znaczenie jak szeol ma  nowotestamentalny odpowiednik tego wyrazu, mianowicie grecki wyraz hades. I tak na przykład werset z Ps. 16:10"nie pozostawisz duszy mojej w Szeolu" (BT; NP: w otchłani) ap. św. Piotr w Dziejach apostolskich  2:27cytuje: "nie zostawisz duszy mojej w Otchłani" (BT; to samo w NP; w przekładzie ks. Wujka w obydwu  przypadkach "w piekle"; w BGd Ps. 16,10 w grobie, w DzAp 2,27 w piekle; gr. ten psychen mou eis 'aden - "Novum Testamentum  Graece et Latine", wyd. D. E. Nestle, 1962, s. 302).

Ale czyż Jezus sam nie mówił o piekle i ogniu piekielnym? Przeczytamy o tym w następnym odcinku.

 

Ankieta
Co dzieje się z człowiekiem po śmierci?
  
Duch Święty jest?
  
Dodaj witrynę do ulubionych
Dodaj stronę do ulubionych
Ustaw jako stronę główną
Bez komentarza
Dz.Ap. 24:14-16
  1. To jednak wyznaję przed tobą, że służę ojczystemu Bogu zgodnie z tą drogą, którą oni nazywają sektą, wierząc we wszystko, co jest napisane w zakonie i u proroków,
  2. Pokładając w Bogu nadzieję, która również im samym przyświeca, że nastąpi zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych.
  3. Przy tym sam usilnie staram się o to, abym wobec Boga i ludzi miał zawsze czyste sumienie.
Podobna tematyka