|
Strona 1 z 3 Pytanie: Jak można tłumaczyć werset z Rzymian, że zapłatą za grzech jest śmierć. Czy śmiercią płacimy tylko za grzech odziedziczony po Adamie czy też za wszystkie swoje grzechy popełnione w swoim życiu. Świadkowie Jehowy uczą, że śmiercią płacimy za wszystkie grzechy. Trzymając się wersetu z Rzym. 6:23 wydaje się ze tak właśnie jest. Zapłacić mamy czym, tylko gdy zapłacimy to nas po prostu nie ma. I gdyby z łaski Bożej Pan Jezus nie wyrwał nas ze śmierci nie byłoby dla nas nadziei wydostania się z grobu. Przeczytałam gdzieś, tylko nie wiem czy na Waszej stronie czy gdzie indziej, na temat czy będzie druga szansa? Ktoś odpowiedział na to pytaniem: "A czy mieliśmy pierwsza?" Wydaje się ze nie. Druga szansa to może być dla Adama, a dla zmartwychwstałych pierwsza. Jeśli będzie Pan miał chwile czasu bardzo proszę o odpowiedź na dwa pytania, które zadałam, tzn.:
- Co z tymi tzw. chrześcijanami z nazwy i z tymi, którzy orędziem biblijnym nie interesują się w ogóle a przecież słyszeli o Jezusie? Co z nimi gdy umrą w takim stanie? Czy będą podlegać restytucji?
- Jak rozumieć Rzymian 6:23? Za co płacimy śmiercią?
Odpowiedź: Twoje
pytania są bardzo zasadne, ponieważ dotyczą losów każdego człowieka; ciebie,
mnie, naszych znajomych a także wszystkich, którzy kiedykolwiek żyli. Ponieważ
jest ich kilka, pozwól, że omówimy je sobie po kolei, zaczynając od kwestii „śmierci,
jako zapłaty za grzech”. Twoje pytanie pochodzi z zapisu Rzym. 6:23, który
brzmi: „Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest
żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.” Żeby zobaczyć, o czym mówi
ten werset, zwróćmy uwagę na jego kontekst: „Cóż tedy? Czy mamy grzeszyć, dlatego że nie jesteśmy pod zakonem, lecz pod łaską? Przenigdy! Czyż nie wiecie, że jeśli się oddajecie jako słudzy w posłuszeństwo, stajecie się sługami tego, komu jesteście posłuszni, czy to grzechu ku śmierci, czy też posłuszeństwa ku sprawiedliwości? Lecz Bogu niech będą dzięki, że wy, którzy byliście sługami grzechu, przyjęliście ze szczerego serca zarys tej nauki, której zostaliście przekazani, a uwolnieni od grzechu, staliście się sługami sprawiedliwości, po ludzku mówię przez wzgląd na słabość waszego ciała. Jak bowiem oddawaliście członki wasze na służbę nieczystości i nieprawości ku popełnianiu nieprawości, tak teraz oddawajcie członki wasze na służbę sprawiedliwości ku poświęceniu. Gdy bowiem byliście sługami grzechu, byliście dalecy od sprawiedliwości. Jakiż więc mieliście wtedy pożytek? Taki, którego się teraz wstydzicie, a końcem tego jest śmierć. Teraz zaś, wyzwoleni od grzechu, a oddani w służbę Bogu, macie pożytek w poświęceniu, a za cel żywot wieczny. Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć, lecz darem łaski Bożej jest żywot wieczny w Chrystusie Jezusie, Panu naszym.” (Rzym. 6:15-23).
W
pierwszych trzech rozdziałach listu do Rzymian, apostoł Paweł pokazuje bezmiar
grzechu i jego wpływ na każdego człowieka, pochodzącego od Adama. Gdy człowiek
staje się prawdziwym Chrześcijaninem, władza grzechu zostaje złamana. O tym
mówią kolejne trzy rozdziały listu do Rzymian. Dalej, apostoł Paweł w
rozdziałach 3 i 4 opisuje wielką naukę o usprawiedliwieniu z łaski przez wiarę,
a następnie wyjaśnia jej rezultat w rozdziałach 5 do 8. Jednym ze skutków
usprawiedliwienia w Jezusie jest przełamanie władzy grzechu pierworodnego,
grzechu pochodzącego od Adama. To dlatego właśnie w rozdziale 6 apostoł
kilkakrotnie podkreśla, że wierzący zostali „uwolnieni od grzechu” (wersety 18
i 22). Władzę grzechu zna każdy człowiek, o czym apostoł przypomina w wersetach17 i 20; jednakże w przypadku prawdziwych Chrześcijan, należy ona do
przeszłości: „byliście sługami grzechu”, mówi św. Paweł, ale teraz jesteście„oddani w służbę Bogu”. Na czym polega ta zmiana?
Wyjaśnienie
tego zagadnienia apostoł rozpoczyna od wersetu 15, gdzie odpowiada na pewien
zarzut stawiany przez przeciwników Ewangelii: Czy skoro jesteśmy objęci łaską,
to znaczy, że możemy bezkarnie jeszcze bardziej grzeszyć, ponieważ Boże prawo
nie ma do nas zastosowania? Inne sformułowanie tego samego zarzutu wobec
Ewangelii pojawia się kilka rozdziałów wcześniej: „I czyż jest tak, jak nas spotwarzają i jak niektórzy powiadają, że my mówimy: Czyńmy złe, aby przyszło dobre?” (Rzym. 3:8). „Przenigdy”, odpowiada św. Paweł; łaska nie jest
wytłumaczeniem ani usprawiedliwieniem dla jakiegokolwiek grzechu. I odpowiedź
ta prowadzi do dalszego stwierdzenia, jakie pada w wersecie 16: „Czyż nie
wiecie, że jeśli się oddajecie jako słudzy w posłuszeństwo, stajecie się
sługami tego, komu jesteście posłuszni?” Skoro staliście się sługami Boga w
Chrystusie, macie być Mu posłuszni, a nie nieposłuszni. Oznacza to, że mamy
nowego pana w miejsce władzy grzechu; a zatem właśnie temu nowemu panu winni
jesteśmy posłuszeństwo. Tak jak przed uwierzeniem w Chrystusa człowiek jest
niewolnikiem grzechu, tak po przyjęciu Go, staje się sługą Bożym. Od tej pory,
winien Bogu posłuszeństwo, ponieważ „nikt nie może dwom panom służyć, gdyż albo
jednego nienawidzić będzie, a drugiego miłować, albo jednego trzymać się
będzie, a drugim pogardzi (…)” (Mat. 6:24).
Biblia
uczy, że rodzimy się jako grzesznicy: „Oto urodziłem się w przewinieniu i w grzechu poczęła mnie matka moja” (Ps. 51:7). Panuje nad nami grzech i tkwi on w
naszym sercu (Jer. 17:9). Nikt nie może się z tego stanu samodzielnie wyzwolić:„Czy Murzyn może odmienić swoją skórę a pantera swoje pręgi? A czy wy, przywykli do złego, możecie dobrze czynić?” (Jer. 13:23). Gdy stajemy się
prawdziwymi Chrześcijanami, po raz pierwszy w życiu jesteśmy wolni. Nasza
wolność nie polega jednak na dowolności. Zostajemy uwolnieni od grzechu Adama
po to, abyśmy mogli czynić dobrze i rozpocząć służbę Bogu. „A uwolnieni od grzechu, staliście się sługami sprawiedliwości” (Rzym. 6:18). Wcześniej nie
mieliśmy wyboru, teraz mamy wybór. Grzech nie jest już więcej naszym panem, a
zatem możemy wybrać czynienie tego, co chce Bóg. Chrześcijanie zatem to nie
ludzie, którzy mogą czynić źle ponieważ są wolni, ale ludzie, którzy po raz
pierwszy mogą dobrowolnie czynić dobro w służbie Bożej.
|