|
„Chlubą młodzieńców jest ich siła, lecz ozdobą starców jest siwy włos” (Przyp. 20:29).
Do pewnego czasu
regułą było, że młodsze pokolenia były liczniejsze niż starsze. Obecnie, zasada
ta nie jest już prawdziwa. Wraz z początkiem XXI wieku liczba osób starszych
(60+) potroiła się i osiągnęła poziom 600 milionów, w porównaniu do stanu
sprzed 50 lat. W połowie naszego stulecia liczba ta prawdopodobnie znowu
ulegnie potrojeniu i osiągnie poziom około 2 miliardów. Zjawisko to szczegółowo
opisuje raport sporządzony przez Dział Ludności Departamentu Spraw
Ekonomicznych (USA). Wynika z niego, że:
- Starzenie się społeczeństwa przybrało tempo niespotykane w historii.
Liczba osób w wieku powyżej 60 lat powiększa się równie szybko, jak maleje
liczba osób w wieku poniżej lat 15. Od roku 1998, w bardziej rozwiniętych
rejonach świata mieszka więcej osób w wieku powyżej 60 lat niż osób w wieku
poniżej lat 15.
- Starzenie się społeczeństwa ma wymiar globalny i niemal w każdym
rejonie struktura wiekowa będzie wyglądać podobnie do roku 2050, wpływając w
sposób globalny na ekonomię i politykę.
- Trendy te są w znacznej mierze nieodwracalne, a ponowne pojawienie się młodych
pokoleń, jakie znane były w przeszłości, jest raczej nieprawdopodobne.
Konsekwencje
Wraz z przesuwaniem
się centrum demograficznego, zmieniają się priorytety społeczne, społeczne
poczucie tożsamości, zainteresowania polityczne i cele. Dla przykładu,
dzisiejsza dominacja ekonomiczna Chin jest w znacznej mierze napędzana stosunkowo
młodym społeczeństwem. W roku 2004, liczba osób w wieku powyżej 60 lat
stanowiła w Chinach zaledwie 11% społeczeństwa. Tymczasem, już w roku 2040
odsetek tych osób wynosić będzie 28%, a zatem więcej nawet niż w Stanach
Zjednoczonych. Nawet dziś, liczba osób w tej grupie wiekowej przekracza w
Chinach 300 milionów, a zatem więcej niż łączne populacje Francji, Niemiec,
Włoch i Wielkiej Brytanii. Rząd Chińskiej Republiki Ludowej będzie musiał
również stawić czoła problemowi nierównowagi płci, wynikającej z dawnej
polityki „jednego dziecka na rodzinę”, której skutkiem jest znacznie mniejsza
liczba dziewczynek niż chłopców.
Konkluzja
wskazanego raportu jest również i taka, że za kilkadziesiąt lat po raz pierwszy
w znanej historii, ponad dwadzieścia krajów na świecie zacznie rejestrować
spadek liczby swojej ludności.
Napełnianie Ziemi
„I pobłogosławił Bóg Noego i synów jego, i powiedział do nich: Rozradzajcie się i rozmnażajcie, i napełniajcie ziemię” (1 Moj. 9:1). To polecenie wydane Noemu za raz po tym, jak
zniszczeniu uległa cała ludzka populacja za wyjątkiem tych, którzy znajdywali
się w Arce, było powieleniem polecenia wydanego Adamowi i Ewie po stworzeniu (1
Moj. 1:28). W późniejszym okresie, Jehowa wprowadził różnice językowe przy
Wieży Babel, aby zagwarantować rozprzestrzenienie się ludzi po ziemi.
Średnia gęstość
zaludnienia na świecie w 2001 roku wynosiła 41 osób na km², zaś w roku 2006 już
48 osób na 1 km². Trzy czwarte powierzchni ziemi pokrywa woda, zaś połowa
powierzchni lądów jest obecnie niezamieszkała i nie jest uprawiana (dane za
American Farmland Trust, www.farmland.org).
Oznacza to, że zaledwie 1/8 powierzchni lądów jest zdatna do zamieszkania. Bóg
zaplanował, aby człowiek wygodnie mieszkał na Ziemi:„Bo tak mówi Pan, Stwórca niebios On jest Bogiem - który stworzył ziemię i uczynił ją, utwierdził ją, a nie stworzył, aby była pustkowiem, lecz na mieszkanie ją stworzył: Ja jestem Pan, a nie ma innego” (Izaj. 45:18). Biblia zawiera obietnice, że obszary obecnie
niezamieszkałe staną się zdatne do zamieszkania w czasie Królestwa Bożego:„Niech się rozweseli pustynia i spieczona ziemia; niech się rozraduje i zakwitnie step!” (Izaj. 35:1), „Niech sławią cię, Boże, ludy; niech sławią cię wszystkie ludy! Niech się radują i weselą narody, gdyż Ty sądzisz ludy sprawiedliwie I kierujesz narodami na ziemi! Sela. Niech sławią cię, Boże, ludy; niech sławią cię wszystkie ludy! Ziemia wydała plon swój: Błogosławi nam Bóg, nasz Bóg” (Ps. 67:4-7).
Obszary które staną
się możliwe do zamieszkania odegrają ważną rolę w planie Bożym, zgodnie z
którym wszyscy umarli zmartwychwstaną. Bezprecedensowe starzenie się
społeczeństw i spadek liczby zaludnienia w niektórych krajach sugeruje, że czas
„napełnienia” Ziemi, a nie jej „przepełnienia”, jest bliski. Oznacza to również
zbliżającą się chwilę rozpoczęcia Królestwa Bożego, kiedy to zmartwychwstali
ludzie odkryją Boga oraz rozpoczną nowe, bogate i pełne życie: „Moja dusza tęskni za tobą w nocy i mój duch poszukuje ciebie, bo gdy twoje sądy docierają do ziemi, mieszkańcy jej okręgu uczą się sprawiedliwości” (Izaj. 26:9). Tylko
Biblia uczy o zmartwychwstaniu ludzi na Ziemi. Śmierć opisana jest w Piśmie
Świętym jako stan pozbawiony jakichkolwiek przejawów życia, jako wielki
przeciwnik i wróg ludzkości (Kazn. 9:5, Ps. 146:4, 1 Kor. 15:25,26).
Dzieło pojednania
dokonane przez Jezusa umożliwia każdemu, kto kiedykolwiek żył, powstanie do
życia: „nastąpi zmartwychwstanie sprawiedliwych i niesprawiedliwych” (Dz. Ap. 24:15). „Nie dziwcie się temu, gdyż nadchodzi godzina, kiedy wszyscy w grobach usłyszą głos jego; i wyjdą ci, co dobrze czynili, by powstać do życia; a inni, którzy źle czynili, by powstać na sąd” (Jan. 5:28-29). Tylko Biblia daje taką
nadzieję i zapewnienie.
Zmieszanie języków,
jakie miało miejsce w czasie budowy Wieży Babel, zostanie odwrócone, aby
wszyscy mogli się swobodnie uczyć: „Potem jednak przemienię ludom ich wargi na
czyste [‘czystą mowę’, ‘czysty język’, Revised Version, Leeser], aby wszystkie
mogły wzywać imienia Pana i służyć mu jednomyślnie” (Sof. 3:9).
Ci, którzy zginęli
na wojnach najdą swój dom w czasach, gdy już nie będzie wrogości między
narodami: „Wtedy rozsądzać będzie liczne ludy i rozstrzygać sprawy wielu narodów. I przekują swoje miecze na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Żaden naród nie podniesie miecza przeciwko drugiemu narodowi i nie będą się już uczyć sztuki wojennej” (Mich. 4:3). Gdy nauka sprawiedliwości dobiegnie końca,
wówczas „ziemia będzie pełna poznania Pana jakby wód, które wypełniają morze” (Izaj. 11:9). |