|
Strona 2 z 2
Bożym celem będzie jednak przede
wszystkim uleczenie człowieka ze skutków grzechu, a nie karanie go śmiercią:„Czy rzeczywiście mam upodobanie w śmierci bezbożnego - mówi Wszechmocny Pan - a nie raczej w tym, by się odwrócił od swoich dróg i żył?” (Ezech. 18:23).
Zamiarem Bożym jest pokazanie człowiekowi zasad sprawiedliwości a cel ten
osiągnięty będzie przez sprawowanie „sądu” na ziemi, to znaczy sprawdzaniu
ludzi: „Na ścieżce twoich sądów oczekujemy ciebie, Panie, dusza tęskni za twoim imieniem, chce o tobie pamiętać. Moja dusza tęskni za tobą w nocy i mój duch poszukuje ciebie, bo gdy twoje sądy docierają do ziemi, mieszkańcy jej okręgu uczą się sprawiedliwości” (Izaj. 26:8-9). Ponieważ wszyscy „sprawiedliwi”,
którzy „dobrze czynili” (Jan. 5:28-29) powstaną „do życia”, a nie na sąd,
oznacza to, że jedyna grupa która będzie się wtedy „uczyć sprawiedliwości” to
ci, którzy jej potrzebują, czyli „niesprawiedliwi”. Gdyby zaś ten sąd polegał
na natychmiastowym wymierzeniu kary za sposób obecnego życia, wówczas trudno by
mówić o nauce, skoro nikt kto powstanie nie będzie „sprawiedliwy” i
zasługiwałby zgodnie z tą koncepcją na natychmiastowy wyrok i karę. Przeciwnie, będzie to czas, kiedy nawet
mieszkańcy Sodomy będą mieli możliwość poprawy: „Siostry zaś twoje, Sodoma i jej córki, wrócą do swego pierwotnego stanu, i Samaria, i jej córki wrócą do swego pierwotnego stanu, ty także ze swoimi córkami wrócisz do pierwotnego stanu” (Ezech. 16:55). Będzie to również czas, gdy bezbożny będzie mógł żyć już dzięki
temu, że odwróci się od swych grzechów; podczas gdy obecnie do
usprawiedliwienia nie wystarczą żadne dobre uczynki, ale niezbędna jest przede
wszystkim wiara w Jezusa Chrystusa: „Lecz gdy mówię do bezbożnego: Na pewno
umrzesz, a on odwróci się od swojego grzechu, będzie wypełniał prawo i
sprawiedliwość, będzie oddawał zastaw, zwracał to, co zagrabił, postępował
zgodnie z zasadami życia, nie popełniając występku, na pewno będzie żył, nie
umrze. Nie będzie się pamiętało żadnych jego grzechów, które popełnił [w
obecnym życiu, kom. mój]; będzie wypełniał prawo i sprawiedliwość; na pewno
będzie żył” (Ezech. 33:11-20). O tym czasie mówi też prorok Izajasz w innym
miejscu i z innej perspektywy: „Wtedy otworzą się oczy ślepych [nie tylko
ślepych fizycznie, ale również na poznanie Boga, por. Mat. 13:14-15, przyp.
mój], otworzą się też uszy głuchych [nie tylko niesłyszących fizycznie, ale
również głuchych na Ewangelię, przyp. mój]. Wtedy chromy będzie skakał jak jeleń
i radośnie odezwie się język niemych, gdyż wody wytrysną na pustyni i potoki na
stepie. Rozpalona ziemia piaszczysta zmieni się w staw, a teren bezwodny w
ruczaje; w legowisku szakali będzie miejsce na trzcinę i sitowie. I będzie tam
droga bita, nazwana Drogą Świętą, nie będzie nią chodził nieczysty; będzie ona
tylko dla jego pielgrzymów. Nawet głupi na niej nie zbłądzi. Nie będzie tam lwa
[por. 1 Piotra 5:8, Obj. 20:2, przyp. mój] i zwierz drapieżny nie będzie po
niej chodził, tam się go nie spotka. Lecz pójdą nią wybawieni. I wrócą
odkupieni przez Pana, a pójdą na Syjon z radosnym śpiewem. Wieczna radość
owionie ich głowę, dostąpią wesela i radości, a troska i wzdychanie znikną”
(Izaj. 35:5-10). Innymi słowy, będzie to czas, gdy ziemia i jej mieszkańcy będą
stopniowo powracać do stanu, jaki miał miejsce w Raju, gdy wszystko, co Bóg
stworzył, było z Nim w harmonii.
W ten sposób, historia ludzkości zatoczy
koło. Człowiek na skutek popełnionego grzechu został wypędzony z Raju, z dala
od społeczności z Bogiem, ale dzięki Bogu i Jezusowi Chrystusowi, będzie miał
możliwość odnalezienia Go. Na tym właśnie polega „odnowienie wszystkich
rzeczy”: „Przeto upamiętajcie i nawróćcie się, aby były zgładzone grzechy wasze, aby nadeszły od Pana czasy ochłody i aby posłał przeznaczonego dla was Chrystusa Jezusa, którego musi przyjąć niebo aż do czasu odnowienia wszechrzeczy, o czym od wieków mówił Bóg przez usta świętych proroków swoich” (Dz. Ap. 3:19-21).
Aby odpowiedź na Twoje pytanie była kompletna
i rzetelna, Biblia zwraca uwagę na dodatkową kwestię. Tych, którzy w czasie
tysiącletniego panowania Chrystusa nie będą chcieli się podporządkować Bożemu
prawu, Jezus będzie karał od chwili swego drugiego przyjścia „ze zwiastunami
mocy swojej”, o czym wspomina zacytowany przez Ciebie fragment: „A wam, uciskanym, dać odpocznienie wespół z nami, gdy się objawi Pan Jezus z nieba ze zwiastunami mocy swojej, w ogniu płomienistym, wymierzając karę tym, którzy nie znają Boga, oraz tym, którzy nie są posłuszni ewangelii Pana naszego Jezusa. Poniosą oni karę: zatracenie wieczne, oddalenie od oblicza Pana i od mocy chwały jego” (2 Tes. 1:7-9).
To, że werset ten nie mówi o
wymierzaniu wiecznej kary śmierci ludziom za ich dzisiejszą postawę względem
Ewangelii wynika z tego, że:
- karą dla człowieka w obecnym czasie jest śmierć będąca
konsekwencją grzechu w Raju, grzechu Adama. Ze śmierci tej zagwarantowane jest
zmartwychwstanie dla każdego. Z kolei werset 2 Tes. 1:8 mówi o innej śmierci, o„wiecznym zatraceniu”, z którego nie ma powrotu.
- śmierć jako taka dotyka ludzkość od czasu upadku w
Edenie i jako taka ma charakter powszechny, zaś 2 Tes. 1:8 mówi, że kara„wiecznego zatracenia” będzie wymierzana tym, którzy „gdy się objawi Pan Jezus
z nieba ze zwiastunami mocy swojej” odmówią uznania Boga i okazania
posłuszeństwa; jest to zatem sankcja niejako „na przyszłość”, dotycząca postawy
ludzi w określonym czasie.
Interesujące jest to, że podejście takie
wynikające z logiki tekstu oraz gwarancji powstania z martwych dla każdego i
celu tego zmartwychwstania, potwierdzają niektóre z innych przekładów tego
wersetu:
„(BT-2 v.1.3) w płomienistym ogniu, wymierzając karę tym,
którzy Boga nie uznają i nie są posłuszni Ewangelii Pana naszego Jezusa” – aby
„uznać” Boga trzeba wcześniej mieć możliwość poznania Go; „uznanie” zakłada
dokonanie pewnego wyboru na podstawie określonej wiedzy;
„(BWP v.1.1) W ogniu płomienistym z aniołami w całej swej
potędze, by wymierzyć karę tym, którzy nie uznają Boga i nie słuchają Ewangelii
Pana naszego Jezusa” – uwaga j.w.;
„(NT-Wp v.1.1) w blasku ognia i wymierzy karę tym, którzy nie uznają Boga i gardzą
Ewangelią Jezusa, naszego Pana.” – uwaga j.w.;
„(PE-NT) w płomieniach ognia i ukarze tych, którzy nie
uznają Boga i nie są posłuszni Ewangelii naszego Pana Jezusa.” – uwaga j.w.;
„(Rotherham) In a fiery flame; holding forth
vengeance—against them that refuse to know God, and them who decline to hearken
unto the glad-message of our Lord Jesus” – uwaga j.w.;
Tacy ludzie poniosą jako karę„zatracenie wieczne” (2 Tes. 1:9). Kara ta nie jest śmiercią wynikającą z
grzechu Adama, z tej bowiem wyraźnie jest zagwarantowane zmartwychwstanie dla
każdego, o czym pisałem powyżej. Jest to zatem inna kara – druga śmierć (Obj.
21:8), za inny rodzajowo grzech – odmowę uznania nowej władzy na ziemi. Skoro
wszyscy z pierwszej śmierci, kary za grzech Adama, powstaną, a potem mogą
zostać ukarani drugą śmiercią, „wiecznym zatraceniem”, to znaczy, że w
międzyczasie zostanie im objawiony Bóg prawdziwy którego będą mogli poznać i
uznać a następnie okazywać mu posłuszeństwo; w przeciwnym razie dotknie ich właśnie„wieczne zatracenie”.
Co więcej, gdy już wszyscy prawdziwie
poznają różnicę pomiędzy dobrem, a złem, zostaną dodatkowo sprawdzeni w krótkim
czasie, który nastąpi po okresie panowania Chrystusa (Obj. 20:3). Jasne jest,
że ci którzy wybiorą niesprawiedliwość, zostaną zniszczeni: „I ruszyli na
ziemię jak długa i szeroka, i otoczyli obóz świętych (...). I spadł z nieba
ogień, i pochłonął ich" (Obj. 20:9). Z nieposłusznymi ludźmi w Królestwie
stanie się to samo, co z tymi, którzy teraz poznali Chrystusa, ale świadomie
odwracają się od Boga: „Bo jeśli otrzymawszy poznanie prawdy, rozmyślnie grzeszymy, nie ma już dla nas ofiary za grzechy” (Heb. 10:26). Karą za to
będzie „zatracenie wieczne, oddalenie od oblicza Pana i od mocy chwały jego” (2. Tes. 1:9). W ten sposób scharakteryzowana jest druga śmierć, z której nie
ma możliwości żadnego zmartwychwstania, w przeciwieństwie do śmierci, jaka teraz
dotyka każdego na skutek grzechu Adama, o czym pisałem powyżej. „Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga” (Obj. 21:8). „Oto Ja stworzę nowe niebo i nową ziemię i nie będzie się
wspominało rzeczy dawnych, i nie przyjdą one na myśl nikomu. (...) Nie będzie
już tam niemowlęcia, które by żyło tylko kilka dni, ani starca, który by nie
dożył swojego wieku, gdyż za młodzieńca będzie uchodził, kto umrze jako
stuletni, a kto grzeszy, dopiero mając sto lat będzie dotknięty klątwą” (Izaj.
65:17,20).
Warto także zaznaczyć, że tematem
rozważanego fragmentu z 2 Tes. jest sprawiedliwość Boża. Werset 6 mówi, że Bóg
odpłaci uciskiem tym, którzy uciskają Jego lud i jest to sprawiedliwe – ucisk
za ucisk. Następny werset tłumaczy, że prześladowania te mają swój cel jakim jest odpocznienie, ulga czyli niebiańska
nagroda obiecana Kościołowi. Jednocześnie Ap. Paweł określa czas zapłaty dla
Kościoła odnosząc go do Powtórnego Przyjścia Chrystusa, czasu zwanego w Biblii
Tysiącleciem (Obj. 20:6). Wszyscy,
którzy powstaną w tym czasie z grobów a nie uznają Boga za swego Pana i nie
będą posłuszni Ewangelii poniosą sprawiedliwą karę jaką jest zatracenie, czyli
unicestwienie . Wtedy, po doprowadzeniu ludzkości do doskonałości Chrystus odda ją Bogu Ojcu i żyjący ludzie
będą mieli taką samą społeczność, kontakt z Bogiem jak Adam w Edenie. „I jak w Adamie wszyscy umierają, tak też w Chrystusie wszyscy będą ożywieni, lecz każdy według własnej kolejności. Chrystus jako pierwszy, potem ci, co należą do Chrystusa, w czasie Jego przyjścia. Wreszcie nastąpi koniec, gdy przekaże królowanie Bogu i Ojcu i gdy pokona wszelką Zwierzchność, Władzę i Moc” (1 Kor 15:22-24).
|