|
Pytanie: Proszę o kilka wskazówek .Zastanawiam się od wielu lat
nad Modlitwą Pańską. Możliwe , że moje rozterki wynikają z nieznajomości
aramejskiego ,hebrajskiego lub greckiego języka . Ponieważ modlę się w języku
polskim, moje pytanie dotyczy wersji polskojęzycznej pierwszego wersu: "Ojcze Nasz, który jesteś w Niebie ..." BÓG, który stworzył wszystko, jest przed Niebem i Ziemią. Nie może być zredukowany do bycia w Niebie, które stworzył. Niebo nie jest w
stanie zapewnić Mu miejsca, gdyż On był przed Niebem. Właściwy BÓG, który jest Wszystkim we Wszystkim, Ten, który JEST, niekoniecznie i niejednoznacznie jest adresatem naszych codziennej modlitwy. Zatem adresatem naszej modlitwy może być każdy z wielu
Duchów mieszkających w Niebie.
Odpowiedź: Witaj. Zgadzam się z Tobą w stwierdzeniu, że „Bóg, który stworzył wszystko,
jest przed Niebem i Ziemią. Nie może być zredukowany do bycia w Niebie, które
stworzył. Niebo nie jest w stanie zapewnić Mu miejsca, gdyż On był przed
Niebem”.
Z drugiej strony myślę, że właściwym adresatem modlitwy zwanej „Modlitwą
Pańską” jest wyłącznie wieczny i nieśmiertelny Bóg Ojciec, Stwórca
wszechrzeczy. Wynika to z samego sformułowania użytego przez Jezusa na wstępie
tej modlitwy: „Ojcze nasz”. Adresat tego zwrotu może być tylko jeden: „Nikogo też na ziemi nie nazywajcie ojcem swoim; albowiem jeden jest Ojciec wasz, Ten w niebie” (Mat. 23:9); „Wszakże dla nas istnieje tylko jeden Bóg Ojciec, z którego pochodzi wszystko i dla którego istniejemy” (1 Kor. 8:6); „Jeden Bóg i Ojciec wszystkich, który jest ponad wszystkimi, przez wszystkich i we wszystkich” (Efez. 4:6).
Innymi słowy, ze wstępu „Modlitwy Pańskiej” wynika, że:
1) jej adresatem jest Bóg Ojciec, oraz 2) jedną z Jego cech jest to, że mieszka
w niebie. Nie wynika zaś z tego w żadnym razie, że Bóg Ojciec w jakikolwiek
sposób jest ograniczony do swego stworzenia, czasu albo do określonego miejsca
– w tym przypadku, fizycznego nieba.
Określenie „Ojcze nasz, któryś jest w niebie” (Mat. 6:9) było powszechnie używane wśród
starożytnych Hebrajczyków i prawdopodobnie to jest jedna z przyczyn, dla której
posłużył się nim Jezus. Myślę, że z tego sformułowania wynikają następujące
idee:
- Mówi ono o wszechobecności Boga Ojca. „Lecz czy naprawdę zamieszka Bóg na ziemi? Oto niebiosa i niebiosa niebios nie mogą cię ogarnąć, a cóż dopiero ten dom, który zbudowałem?!” (1 Król. 8:27). A zatem, nie
tylko „niebo” nie ogarnia Boga, ale również „niebiosa niebios”. Oznacza to, że
Bóg w swej obecności nie jest ograniczony do nieba, lecz istnieje wszędzie
przez swego Ducha, swą moc: „Dokąd ujdę przed duchem twoim? I dokąd przed obliczem twoim ucieknę? Jeśli wstąpię do nieba, Ty tam jesteś, a jeśli przygotuję sobie posłanie w krainie umarłych, i tam jesteś. Gdybym wziął skrzydła rannej zorzy i chciał spocząć na krańcu morza, nawet tam prowadziłaby mnie ręka twoja, dosięgłaby mnie prawica twoja” (Ps. 139:7-10). Mieszka On
również między swym ludem:„Myśmy bowiem świątynią Boga żywego, jak powiedział Bóg: Zamieszkam w nich i będę się przechadzał pośród nich, I będę Bogiem ich, a oni będą ludem moim” (2 Kor. 6:16). Także i tą obecność nie należy traktować
dosłownie, ale jako społeczność z Bogiem, oraz działanie Jego Ducha w naszym
życiu.
- Wskazuje na majestat i władzę Stwórcy nad
stworzeniem: „I rzekł: Panie, Boże ojców naszych! Czy nie Ty jesteś Bogiem w niebiesiech? Ty władasz nad wszystkimi królestwami narodów. W twoim ręku jest siła i moc i nie ma takiego, kto by ci mógł sprostać.” (2 Kron. 20:6).
Z tego jak i z innych wersetów wynika, że niebo jest stanem w którym istnieją
istoty duchowe. Jest przeciwieństwem świata materialnego.
- Podkreśla moc i potęgę Boga:„Bóg nasz jest w niebie, czyni wszystko, co zechce” (Ps. 115:3).
- Uwypukla Jego wszechwiedzę:„Pan jest w swym świętym przybytku, Pan, którego tron w niebie; oczy jego widzą, Powieki jego badają ludzi” (Ps. 11:4); „Pan spogląda z nieba, Widzi wszystkich ludzi. Z miejsca, gdzie przebywa, patrzy na wszystkich mieszkańców ziemi, On, który ukształtował serce każdego z nich, On, który uważa na wszystkie czyny ich” (Ps. 33:13-15); „Czy zdoła się kto ukryć w kryjówkach, abym Ja go nie widział? - mówi Pan. Czy to nie Ja wypełniam niebo i ziemię? - mówi Pan” (Jer. 23:24).
- Dowodzi Jego nieskończonej
świętości: „Spójrz tedy ze swego świętego przybytku, z nieba, i pobłogosław twój lud, Izraela, i tę ziemię, którą nam dałeś, jak przysiągłeś naszym ojcom, ziemię opływającą w mleko i miód” (5 Moj. 26:15); „Bo
tak mówi Ten, który jest Wysoki i Wyniosły, który króluje wiecznie, a którego
imię jest "Święty": Króluję na wysokim i świętym miejscu, lecz jestem
też z tym, który jest skruszony i pokorny duchem, aby ożywić ducha pokornych i
pokrzepić serca skruszonych” (Izaj. 57:15).
Niebo nie ogranicza zatem Boga, tak jak stworzenie nie ogranicza twórcy:
„„Albo czy garncarz nie ma władzy nad gliną, żeby z tej samej bryły ulepić jedno naczynie kosztowne, a drugie pospolite?” (Rzym. 9:21). Aby jednak pozwolić nam,
ziemskim ludziom, funkcjonującym w materialnej rzeczywistości i ograniczonych w
naszym poznaniu realiami świata widzialnego, lepiej „umiejscowić”
nieograniczonego i wszechmocnego Boga, abyśmy mogli realnie o Nim myśleć, Pismo
Święte wskazuje nam na niebo jako Jego święte mieszkanie, przeciwieństwo
wszystkiego, co namacalne i materialne. Za pomocą kontrastu między tym, co
ziemskie, a tym, co niebieskie, pokazana jest nieskończona różnica między
naturą cielesną, a duchową (por. 1 Kor. 15:40 i nast.).
Warto również pamiętać, że dla Żydów niebo tak blisko wiązało się z pojęciem
Boga, że stało się określeniem zastępującym Jego imię. W pewnym momencie
historii, wykształcił się wśród Żydów niemal przesądny strach przed używaniem
Bożego imienia ( Jahwe lub Jehowa); uznawali je oni za zbyt święte, aby mogło
być wymawiane przez człowieka. Zamiast niego, używano wielu innych zamiennych sformułowań,
a „niebo” było jednym z takich pojęć. W czasach Nowego Testamentu zwyczaj ten
był tak mocno zakorzeniony w tradycji, że wszelkie nawiązania do „nieba” były
dla Żyda czytelnym odniesieniem do samego Boga. Przykładowo, kiedy św. Łukasz
wspomina o „królestwie Bożym”, to już św. Mateusz piszący głównie dla
czytelnika żydowskiego mówi o „królestwie niebios” (por. Łuk. 8:10, Mat.
13:11). Podobną zasadę można prześledzić na przykładzie fragmentu z historii o
synu marnotrawnym z Łuk 15:18: „Wstanę i pójdę do ojca mego i powiem mu: Ojcze,
zgrzeszyłem przeciwko niebu i przeciwko tobie”. Pod pojęciem „nieba” syn
marnotrawny miał tu na myśli, rzecz jasna, Boga; trudno bowiem wyobrazić sobie
na czym miałby polegać grzech przeciwko niebu nad głową. Dobitnie na tę
równoległość wskazują też słowa Dawida: „Nie podnoście głów przeciwko niebu, nie mówcie zuchwale przeciwko Bogu!” (Ps. 75:6).
Wynika z tego, że chociaż często Pismo Święte mówi o niebie jako o miejscu
mieszkania Boga lub za pomocą tego słowa opisuje samego Stwórcę, to jednak
biorąc pod uwagę wszystkie wersety w tym temacie powiedzieć trzeba, że zgodnie
z Biblijną nauką Bóg nie jest ograniczony ani do nieba, ani do ziemi, ani
czasem; a jako nasz Ojciec i Stworzyciel jest jedynym właściwym adresatem
naszych modlitw, w tym „Modlitwy Pańskiej” – „Ojcze nasz”. A niebo w Biblii
użyte jest co najmniej w 3 znaczeniach: miejsca gdzie latają ptaki, nieboskłonu
i miejsca gdzie mieszkają istoty duchowe, stając się synonimem duchowej natury.
Biblia nie uczy nigdzie wyraźnie, że Bóg jest wszechobecny natomiast
wielokrotnie i konsekwentnie uczy, że jest On w niebie. Oczywiście jak
wspomniałem można rozumieć niebo jako stan duchowy, wtedy „ziemię” należałoby
rozumieć jako stan cielesny, materialny. Gdy Ap. Paweł na Areopagu mówi, że „żyjemy
i poruszamy się w Bogu” ma na myśli, że Bóg jest źródłem wszelkiego życia i
podtrzymuje istnienie wszelkich istot swą mocą (Dz. Ap. 17:27-28)
Mam nadzieję, że powyższe myśli były dla Ciebie zbudowaniem;
jednocześnie życzę Ci błogosławieństw płynących z czytania Bożego Słowa. |