Strona zbawienie.pl Dla tej przyczyny Jezus przyszedł na świat Dla tej przyczyny Jezus przyszedł na świat Dla tej przyczyny Jezus przyszedł na świat Dla tej przyczyny Jezus przyszedł na świat Dla tej przyczyny Jezus przyszedł na świat
Bóg chce aby wszyscy ludzie byli zbawieni
arrowStrona główna arrow Publikacje arrow Broszury arrow Pan Bóg, Jego Syn i Duch Święty
szukaj...
Menu serwisu
Strona główna
Glosariusz
Przydatne strony
Księga gości
Kontakt
Ankiety
Szukaj
Tematyka
Artykuły
Publikacje
Pytania i odpowiedzi
Studium
Redakcja poleca
Poezja
Świadectwa
Najwięcej czytane
Pan Bóg, Jego Syn i Duch Święty Drukuj E-mail
24 listopada 2004
Spis treści
Pan Bóg, Jego Syn i Duch Święty
Bóg ma Syna - Jezusa Chrystusa
Jezus na ziemi
Chrystus umarł za nasze grzechy
Duch Święty
Trójca
Historia powstania dogmatu o Trójcy
Wersety podawane na poparcie
Jedność Syna i Ojca
Wnioski

TRÓJCA

Wobec tego zobaczmy jeszcze, co na temat Trójcy mówi katolicki katechizm dorosłych "Wyznanie wiary Kościoła". Już na początku czytamy: "Pismo Święte mówiąc, kim jest Bóg nie używa abstrakcyjnych, skomplikowanych pojęć" (str. 67). Po takim wstępie można spodziewać się prostej i logicznej definicji Trójcy. A co czytamy? "...jeden Bóg w trzech osobach". Wyznanie to nie mówi więc: jedna osoba = trzy osoby, jeden Bóg = trzech Bogów, co byłoby absurdalne. Tzw. "Symbol Anastazjański" (przypisywany św. Anastazemu, powstały jednak dopiero (!) około roku 500, formułuje: "Wiara katolicka polega na tym, abyśmy czcili jednego Boga w Trójcy, a Trójcę w jedności, nie mieszając osób ani nie rozdzielając istoty" (DS 75, NR 915, BFIXŃ 13),(Str. 83).

Jest zatem jeden Bóg w trzech osobach, Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem i Duch jest Bogiem, a mimo to jest jeden Bóg, co więcej wcale to nie znaczy, że jeden Bóg = trzech Bogów?!

Ale czytajmy w wymienionym katechizmie dalej:  "Tak jak judaizm i islam, chrześcijaństwo wyznaje jednego jedynego Boga, ale tego jedynego Boga wyznaje w trzech osobach: Ojciec, Syn i Duch Święty. Tak centralna prawda wiary chrześcijańskiej sprawia dziś trudności również wielu chrześcijanom. Twierdzą, że nic im ona nie mówi. Uważają ją za pozbawioną związku z życiem spekulację, która nadto - zdaniem niektórych - daleka jest Biblii i obca Biblii" (tamże, str. 74-75).

A czy Tobie nauka o Trójcy nie sprawia trudności? Wielu chrześcijan wierzy, że Trójca to "jeden Bóg w trzech osobach", z których żadna nie miała początku, każda istnieje wiecznie, każda jest wszechmocna i nie mniejsza ani większa od pozostałych.

No cóż, rzeczywiście jest to bardzo skomplikowane. W Trójcę można wierzyć, nie da się jej zrozumieć. Lecz zobaczymy, co mówi na ten temat inny katechizm, wydany w Opolu przez wydawnictwo Świętego Krzyża w roku 1983. Na stronie 14 czytamy: "Bóg jest jeden, ale są trzy Osoby, które mają jedną i tę samą najdoskonalszą naturę: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Ponieważ każda z tych Osób jest Bogiem Prawdziwym, przeto nazywamy Je Osobami Boskimi. Bóg Ojciec nie pochodzi od żadnej Osoby, Syn Boży jest zrodzony przez Boga Ojca, a Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna. (...) Prawdę wiary Przenajświętszej Trójcy nazywamy tajemnicą, gdyż sam rozum nie może dojść do poznania jej, a nawet po objawieniu tej prawdy przez Boga nie może jej żaden rozum ludzki ani anielski pojąć".

Jak tu się połapać w takim rozumowaniu? W ogóle jak można tłumaczyć coś, czego się nie rozumie? Wielu szczerze wierzących ludzi uważa tę grę słów za mętną i sprzeczną ze zdrowym rozsądkiem. Ojciec jest Bogiem, Jezus jest Bogiem i Duch Święty jest Bogiem, a mimo to nie ma trzech Bogów tylko jeden Bóg?

"Widoczny jest wpływ retoryki na dysputy dogmatyczne, które przez kilka wieków toczyły się na Wschodzie wokół definicji Trójcy, Chrystusa, osoby i kultu Marii oraz personifikacji Ducha Świętego. Mnożyły się symbole wiary, których tekst się wydłużał o coraz to bardziej zawiłe określenia (sobór w Antiochii uchwalił w 345r. formułę zawierającą aż 1400 słów). Nie pomagały argumenty obrońców Tradycji, którzy nie używali innej terminologii, jak tylko biblijną. Ufni w potęgę słowa retorzy i sprzyjający im biskupi byli przeświadczeni, iż uda im się pogodzić dzięki adekwatnym sformułowaniom dogmatycznym wiarę w Syna Bożego z bezkompromisowym monoteizmem, wyznającym jednego tylko Boga stworzyciela wszechrzeczy". (J.W. Kowalski "Wczesne chrześcijaństwo I-X wiek", str. 138)


Dodaj witrynę do ulubionych
Dodaj stronę do ulubionych
Ustaw jako stronę główną