|
Strona 6 z 10
TRÓJCA
Wobec tego zobaczmy jeszcze, co na temat Trójcy mówi katolicki katechizm dorosłych "Wyznanie wiary Kościoła". Już na początku czytamy: "Pismo Święte mówiąc, kim jest Bóg nie używa abstrakcyjnych, skomplikowanych pojęć" (str. 67). Po takim wstępie można spodziewać się prostej i logicznej definicji Trójcy. A co czytamy? "...jeden Bóg w trzech osobach". Wyznanie to nie mówi więc: jedna osoba = trzy osoby, jeden Bóg = trzech Bogów, co byłoby absurdalne. Tzw. "Symbol Anastazjański" (przypisywany św. Anastazemu, powstały jednak dopiero (!) około roku 500, formułuje: "Wiara katolicka polega na tym, abyśmy czcili jednego Boga w Trójcy, a Trójcę w jedności, nie mieszając osób ani nie rozdzielając istoty" (DS 75, NR 915, BFIXŃ 13),(Str. 83).
Jest zatem jeden Bóg w trzech osobach, Ojciec jest Bogiem, Syn jest Bogiem i Duch jest Bogiem, a mimo to jest jeden Bóg, co więcej wcale to nie znaczy, że jeden Bóg = trzech Bogów?!
Ale czytajmy w wymienionym katechizmie dalej: "Tak jak judaizm i islam, chrześcijaństwo wyznaje jednego jedynego Boga, ale tego jedynego Boga wyznaje w trzech osobach: Ojciec, Syn i Duch Święty. Tak centralna prawda wiary chrześcijańskiej sprawia dziś trudności również wielu chrześcijanom. Twierdzą, że nic im ona nie mówi. Uważają ją za pozbawioną związku z życiem spekulację, która nadto - zdaniem niektórych - daleka jest Biblii i obca Biblii" (tamże, str. 74-75).
A czy Tobie nauka o Trójcy nie sprawia trudności? Wielu chrześcijan wierzy, że Trójca to "jeden Bóg w trzech osobach", z których żadna nie miała początku, każda istnieje wiecznie, każda jest wszechmocna i nie mniejsza ani większa od pozostałych.
No cóż, rzeczywiście jest to bardzo skomplikowane. W Trójcę można wierzyć, nie da się jej zrozumieć. Lecz zobaczymy, co mówi na ten temat inny katechizm, wydany w Opolu przez wydawnictwo Świętego Krzyża w roku 1983. Na stronie 14 czytamy: "Bóg jest jeden, ale są trzy Osoby, które mają jedną i tę samą najdoskonalszą naturę: Bóg Ojciec, Syn Boży i Duch Święty. Ponieważ każda z tych Osób jest Bogiem Prawdziwym, przeto nazywamy Je Osobami Boskimi. Bóg Ojciec nie pochodzi od żadnej Osoby, Syn Boży jest zrodzony przez Boga Ojca, a Duch Święty pochodzi od Ojca i Syna. (...) Prawdę wiary Przenajświętszej Trójcy nazywamy tajemnicą, gdyż sam rozum nie może dojść do poznania jej, a nawet po objawieniu tej prawdy przez Boga nie może jej żaden rozum ludzki ani anielski pojąć".
Jak tu się połapać w takim rozumowaniu? W ogóle jak można tłumaczyć coś, czego się nie rozumie? Wielu szczerze wierzących ludzi uważa tę grę słów za mętną i sprzeczną ze zdrowym rozsądkiem. Ojciec jest Bogiem, Jezus jest Bogiem i Duch Święty jest Bogiem, a mimo to nie ma trzech Bogów tylko jeden Bóg?
"Widoczny jest wpływ retoryki na dysputy dogmatyczne, które przez kilka wieków toczyły się na Wschodzie wokół definicji Trójcy, Chrystusa, osoby i kultu Marii oraz personifikacji Ducha Świętego. Mnożyły się symbole wiary, których tekst się wydłużał o coraz to bardziej zawiłe określenia (sobór w Antiochii uchwalił w 345r. formułę zawierającą aż 1400 słów). Nie pomagały argumenty obrońców Tradycji, którzy nie używali innej terminologii, jak tylko biblijną. Ufni w potęgę słowa retorzy i sprzyjający im biskupi byli przeświadczeni, iż uda im się pogodzić dzięki adekwatnym sformułowaniom dogmatycznym wiarę w Syna Bożego z bezkompromisowym monoteizmem, wyznającym jednego tylko Boga stworzyciela wszechrzeczy". (J.W. Kowalski "Wczesne chrześcijaństwo I-X wiek", str. 138)
|