Strona zbawienie.pl Dla tej przyczyny Jezus przyszedł na świat Dla tej przyczyny Jezus przyszedł na świat Dla tej przyczyny Jezus przyszedł na świat Dla tej przyczyny Jezus przyszedł na świat Dla tej przyczyny Jezus przyszedł na świat
Bóg chce aby wszyscy ludzie byli zbawieni
arrowStrona główna arrow Artykuły arrow Przypadek czy przeznaczenie?
szukaj...
Menu serwisu
Strona główna
Glosariusz
Przydatne strony
Księga gości
Kontakt
Ankiety
Szukaj
Tematyka
Artykuły
Publikacje
Pytania i odpowiedzi
Studium
Redakcja poleca
Poezja
Świadectwa
Najwięcej czytane
Przypadek czy przeznaczenie? Drukuj E-mail
17 listopada 2005
Spis treści
Przypadek czy przeznaczenie?
Jaka jest wola
Wola Boża wobec ludzi
Wola Boża wobec Kościoła
Szukanie woli Bożej
Wszechwiedza Boża
Podsumowanie

Wola Boża wobec Kościoła

Wróćmy jednak do woli Bożej względem Kościoła. Czy Wszechmocny chce by Kościół przestrzegał Jego przykazania? Oczywiście że tak, jednak wolą Bożą względem Kościoła jest coś więcej niż tylko przestrzeganie przykazań – wolą Bożą jest poświęcenie swego, życia Jemu na służbę. „Wzywam was tedy, bracia, przez miłosierdzie Boże, abyście składali ciała swoje jako ofiarę żywą, świętą, miłą Bogu, bo taka winna być duchowa służba wasza. (ale nie tylko do tego ogranicza się wola Boża) A nie upodabniajcie się do tego świata, ale się przemieńcie przez odnowienie umysłu swego, abyście umieli rozróżnić, co jest wolą Bożą, co jest dobre, miłe i doskonałe” (Rzym. 12:1-2). Nie upodabniajcie się do tego świata, szukajcie woli Bożej! To jest sens życia chrześcijanina.

Spytajmy się sami siebie zanim będziemy zastanawiać się czy nasze życie jest przypadkiem czy kierownictwem Bożym, zastanówmy się czy szukamy woli Bożej? Czy odróżniamy się w codziennym zachowaniu, w słowach, sposobach spędzania wolnego czasu od świata? Jeśli tak to możemy z czystym sumieniem powiedzieć, że wszystko co na nas przychodzi jest błogosławieństwem i kierownictwem Bożym. Jeśli jednak naszym życiem kieruje strach, egoizm, konformizm, relatywizm to podobni jesteśmy do bezwładnie płynących chmur lub do bałwanów morskich (Juda 12).

Święty Juda w swoim liście wyraźnie mówi, że życiem osób nie odrodzonych, łamiących Dekalog, nie szukających woli Bożej kieruje przypadek, będący wypadkową okoliczności, własnej woli i uporu i wpływu księcia tego świata. Potwierdza to psalmista (1:4), mówiąc, że miotają się oni jak plewy na wietrze. Podobnie uważał Pan Jezus mówiąc, że to był przypadek, że akurat te a nie inne osoby zginęły w Syloe gdy zawaliła się wieża (Łuk. 13:4).

Jest to smutny wniosek… Łatwiej jest znieść śmierć kogoś bliskiego gdy wierzy się, że taka była wola Boża. Każdy chce nadać jakiś sens swojemu istnieniu i śmierci. Tymczasem refleksja taka pojawia się na krótko dopiero gdy spotyka nas coś przykrego, tragiczna śmierć bliskiej osoby, problemy w rodzinie, kończące się rozwodem, utrata pracy itp. Wtedy nagle człowiek szuka w tym woli i kierownictwa Bożego.

Oczywiście łatwiej jest znieść kryzys gdy odpowiedzialność zrzuca się na kogoś innego, na Wszechmocnego. Często skutkami swoich własnych egoistycznych decyzji człowiek obciąża Boga. Ale czy radziłem się Wszechwiedzącego gdy brałem ślub? Czy wystarczająco pilnie pracowałem i szanowałem pracę, tak, że nikt nic mi nie może zarzucić? Lub czy rzeczywiście wolą Bożą było by jechać autem 130 km/godz. nie przestrzegając przepisów drogowych? Na pewno nie, więc nie zrzucajmy na Niego odpowiedzialności za wypadek samochodowy.

Kiedyś usłyszałem takie zdanie: „każde dziecko Boże ma swojego anioła stróża, który siedzi na tylnim zderzaku naszego auta, ale jeśli jedziemy zbyt szybko to on z niego spada”. Zdanie to można rozszerzyć na całe nasze życie. Są dwa wersety, które idealnie mówią o naszej odpowiedzialności za  nasze czyny i opiece, kierownictwu Bożym. „Zatacza (zakłada) obóz Anioł Pański około tych, którzy się go boją, i wyrywa ich” (Ps. 34:8). Drugi werset zapisany jest w „Bądźcie trzeźwi, czuwajcie! Przeciwnik wasz, diabeł, chodzi wokoło jak lew ryczący, szukając kogo by pochłonąć” (1 Piotr. 5:8). Jesteśmy pod ochroną, kierownictwem Najwyższego, ale jesteśmy tam tak długo dopóki jesteśmy „w obozie”, dopóki szukamy szczerze Jego kierownictwa w Piśmie św.  jednak w momencie gdy opuszczamy „obóz”, gdy chcemy żyć według własnego pomysłu atakuje nas przeciwnik, lew.

Wersety powyższe jasno wskazują, że w życiu poświęconej osoby w przeciwieństwie do niewiernych nie ma przypadku – za to są konsekwencje naszych decyzji. Jest przyczyna i skutek. Często skutek naszych decyzji sprawia ból Wszechwiedzącemu, jednak zaczyna On działać dopiero gdy Go o to poprosimy, a prosząc Go nie mówimy jakie jest najlepsze rozwiązanie.



Ankieta
Co dzieje się z człowiekiem po śmierci?
  
Duch Święty jest?
  
Dodaj witrynę do ulubionych
Dodaj stronę do ulubionych
Ustaw jako stronę główną
Bez komentarza
Rzym. 6:3-9
  1. Czyż nie wiecie, że my wszyscy, ochrzczeni w Chrystusa Jezusa, w śmierć jego zostaliśmy ochrzczeni?
  2. Pogrzebani tedy jesteśmy wraz z nim przez chrzest w śmierć, abyśmy jak Chrystus wskrzeszony został z martwych przez chwałę Ojca, tak i my nowe życie prowadzili.
  3. Bo jeśli wrośliśmy w podobieństwo jego śmierci, wrośniemy również w podobieństwo jego zmartwychwstania,
  4. Wiedząc to, że nasz stary człowiek został wespół z nim ukrzyżowany, aby grzeszne ciało zostało unicestwione, byśmy już nadal nie służyli grzechowi;
  5. Kto bowiem umarł, uwolniony jest od grzechu.
  6. Jeśli tedy umarliśmy z Chrystusem, wierzymy, że też z nim żyć będziemy,
  7. Wiedząc, że zmartwychwzbudzony Chrystus już nie umiera, śmierć nad nim już nie panuje.
Podobna tematyka