|
Strona 2 z 2
Piszesz, że obłożeni klątwą, ginęli niewinni ludzie. Jedno stwierdzenie nie zgadza się z drugim, bo jeżeli Bóg
obłożył ich klątwą to znaczy, że popełnili coś bardzo złego,
sprzecznego z Jego prawem. Czytając historię powstawania tych narodów
dochodzimy do potomków Noego, do jego syna Chama, który popełnił
niegodziwość względem swego ojca i Noe dowiedziawszy się o tym nie mógł
go przekląć, ponieważ otrzymał on błogosławieństwo od Boga
razem z całą rodziną ocaloną przez arkę. Dlatego obłożył klątwą
czwartego syna Chama Kanana, z którego pochodzą narody kananejskie.
Narody kananejskie niezależnie od klątwy wydanej na ich ojca
dopuszczały się wielu grzechów i bardzo złych rzeczy o czym informuje
nas historia Biblijna i Bóg
musiał interweniować, żeby nieprawość nie przekroczyła zamierzonych
granic, podobnie jak było z potopem, zniszczeniem Sodomy, zniszczeniem
rodu Korego i wiele innych przykładów.
Do tego celu Bóg użył Izraela, któremu obiecał dać tą ziemię. W innym przypadku Bóg chciał zniszczyć Izraela na pustyni i nie dlatego, że byli niewinni tylko, że grzeszyli przeciwko Bogu. Dopiero wstawiennictwo Mojżesza uratowało ten naród. Bóg nie karze ludzi niewinnych, tylko świadomie i z premedytacją grzeszących, gdy ten grzech zagraża rozwojowi ludzkości. Bóg jest miłością, ale jest też sprawiedliwością, która jest podstawą Jego Tronu.
Od grzechu w Edenie zaczęła działać sprawiedliwość w postaci
egzekwowania kary za grzech. Potem, żeby człowiek mógł dokładniej
poznać grzech i swoją niedoskonałość, Bóg dał prawo przez Mojżesza, które dodatkowo obciąża ludzi. Dopiero przez Jezusa została objawiona miłość Boga
do człowieka. Ale dobrze zrozumiana miłość to także kara za
nieposłuszeństwo i bałwochwalstwo, po to, żeby go nauczyć drogi
sprawiedliwości i prawdy.
Dzisiaj w tym życiu niedoskonałym człowiek uczy się posłuszeństwa Bogu. Cierpienie i śmierć przyszły też na Jezusa chociaż był doskonałym człowiekiem i bez grzechu, jako lekcja posłuszeństwa. Pan Bóg
zanim dozwolił na upadek człowieka z namowy szatana, przewidział jego
konsekwencje i zaplanował wybawienie przez ofiarę Swego Syna i
doprowadzenie wszystkich ludzi do zmartwychwstania, by dać im nową
możliwość życia już w warunkach doskonałych w Królestwie Bożym o
którego przyjście prosimy codziennie w modlitwie.
Znając koniec i przyszłość wszystkich ludzi wyniszczenie tych narodów może niesie znamiona okrucieństwa. Jezus
powiedział np., że lżej będzie ziemi sodomskiej w czasie ich
naprawienia w Królestwie niż miastom które nie słuchały Jego ewangelii.
To znaczy, że Jezus umarł za wszystkich i wszyscy będą uwolnieni od grzechu i śmierci. Taka świadomość pozwala poznać Boga nie
jako tyrana, tylko jako miłującego swoje stworzenie, które uczynił i
pragnącego, żeby każdy człowiek jako syn marnotrawny do Niego powrócił
i cieszył się jego błogosławieństwem.
Pismo Święte Jako list Boga do
człowieka, który przekazuje mu Swoje zamiary względem niego,
należy czytać i analizować cały, to jest Stary i Nowy
Testament. Wtedy dochodzimy do pełni poznania Boga
i Jego charakteru. Mam takie głębokie przekonanie, że wszystkie dobre i
złe wydarzenia będą cenną lekcją dla człowieka w przyszłości, bo wierzę
w Jego wielką mądrość, a także i moc, która tego dokona.
Bo Bóg nie stworzył człowieka po to
żeby cierpiał i umierał przez całą wieczność. To był dobrowolny wybór
naszych praojców i ten okres doświadczenia ludzkości w złem niedługo
się skończy, gdyż świadczą o tym znaki, które wypowiedział Jezus. W Bożym królestwie nie będzie już miejsca na zło – będą tam tylko ludzie szczęśliwi. Takiego Boga poznałem ze słów Chrystusa i wierzę, że z upływem czasu poznają Go wszyscy ludzie czego im z głębi serca życzę.
„Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna
swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął,
ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po
to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.” (Jn 3:16-17)
Jeżeli chociaż trochę udało mi się rozwiać wspomniane wątpliwości to chwała niech będzie za to Bogu i Jego Synowi.
Pozdrawiam.
|